• Informacje na temat:

    eddie marsan zdjęcia

Artykuły na temat: eddie marsan zdjęcia
  • "Brud": Plejada brytyjskich gwiazd w szalonej czarnej komedii

    Już 17 października na ekrany kin wejdzie hardcore'owa komedia "Brud". Film autorstwa twórców "Trainspotting" to historia Bruce'a Robertsona, detektywa, który w drodze na szczyt nie cofnie się przed niczym. W rolę zdeprawowanego policjanta wcielił się James McAvoy, a partnerują mu największe gwiazdy brytyjskiego kina.

Wideo na temat: eddie marsan zdjęcia
  • Uprowadzona Alice Creed

    Brytyjski thriller opowiadający o porwaniu młodej kobiety przez dwóch byłych skazanych. Scenariusz do filmu oraz reżyseria to dzieło J Blakesona a główne role grają Gemma Arterton, jako uprowadzona Alice Creed oraz Martin Compston i Eddie Marsan jako Danny i Vic - jej porywacze. Film otwiera scena, w której Danny i Vic leżą na wykładzinie vana. Później widzimy ich kupujących wiertarkę, materac i inne rzeczy, które pomogą im w późniejszym przygotowaniu miejsca przetrzymywania. Potem porywają...

  • Brud

    Detektyw Bruce Robertson (James McAvoy, znany m.in. z takich filmów jak "Ostatni Król Szkocji", seria "X-Men", "Trans") wie, że jest najlepszym kandydatem do awansu. Niestety, na jego drodze stają "kompletni idioci" - jego koledzy z pracy. W mieście dochodzi do morderstwa, a szef wymaga natychmiastowych wyników. Na szczęście, dla Bruce'a to łatwizna. Wystarczy dużo alkoholu, narkotyków, seksu i trochę knucia, aby genialny plan działał jak marzenie. Detektyw Robertson jest przecież królem...

  • Brud

    Detektyw Bruce Robertson (James McAvoy, znany m.in. z takich filmów jak "Ostatni Król Szkocji", seria "X-Men", "Trans") wie, że jest najlepszym kandydatem do awansu. Niestety, na jego drodze stają "kompletni idioci" - jego koledzy z pracy. W mieście dochodzi do morderstwa, a szef wymaga natychmiastowych wyników. Na szczęście, dla Bruce'a to łatwizna. Wystarczy dużo alkoholu, narkotyków, seksu i trochę knucia, aby genialny plan działał jak marzenie. Detektyw Robertson jest przecież królem...