• Informacje na temat:

    tokio hotel mały

Artykuły na temat: tokio hotel mały
  • Mała dziewczynka z wielkim marzeniem

    ...czasu o waszych wspólnych występach z Tokio Hotel. Gdybyś mogła wybierać spośród wszystkich wykonawców, kogo najbardziej chciałabyś supportować? Tola: Bardzo lubię Tokio Hotel i to było niesamowite...

  • Recenzja Tokio Hotel "Kings of Suburbia": Autor płakał, jak recenzował

    Bill Kaulitz był już chyba wszystkim, oprócz pracownika zieleni miejskiej (wszystko przed nim). Na "Kings of Suburbia" próbuje być smutną królową dyskoteki.

  • Najgorszy utwór 2005 roku!

    W przeprowadzonej przez portal INTERIA.PL ankiecie na najgorszy utwór 2005 roku, od początku na czoło stawki zaproponowanych przez nas kandydatów do tego mało szczytnego miana, wysunęły się dwie piosenki. Ostatecznie internauci "uhonorowali" tym mianem przebój Mandaryny "Ev'ry Night", który w pokonanym polu - przewagą ponad 3 tysięcy głosów - zostawił utwór "Axel F." Crazy Froga. W sumie oddano ponad 79 tysięcy głosów!.

  • "Mała dziewczynka z wielkim marzeniem"

    Na wyczyny nastoletnich, zbuntowanych gwiazd często patrzy się z przymrużeniem oka i z pewnym dystansem. Blog 27 wyrwał obserwatorów z tego letargu, zdobywając popularność w Niemczech, Austrii, Szwajcarii i zbierając kilka prestiżowych zagranicznych nagród m.in. MTV Music Award. Chuck Eddy, zastępca redaktora naczelnego amerykańskiego czasopisma branży muzycznej "Billboard Magazine" wskazał singel Blog 27 "Hey Boy (Get Your Ass Up)" jako jeden z pięciu najlepszych singli roku 2006. Po...

  • "Mała dziewczynka z wielkim marzeniem"

    Na wyczyny nastoletnich, zbuntowanych gwiazd często patrzy się z przymrużeniem oka i z pewnym dystansem. Blog 27 wyrwał obserwatorów z tego letargu, zdobywając popularność w Niemczech, Austrii, Szwajcarii i zbierając kilka prestiżowych zagranicznych nagród m.in. MTV Music Award. Chuck Eddy, zastępca redaktora naczelnego amerykańskiego czasopisma branży muzycznej "Billboard Magazine" wskazał singel Blog 27 "Hey Boy (Get Your Ass Up)" jako jeden z pięciu najlepszych singli roku 2006. Po...

  • "Dwutygodniowy ból głowy"

    Na początku był "Rasiak Song" - przeróbka wielkiego przeboju Skaldów "Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał" z tekstem poświęconym Grzegorzowi Rasiakowi, napastnikowi piłkarskiej reprezentacji Polski. Od tego czasu o łódzkiej grupie Superpuder zrobiło się głośno. Kolejne przeboje zwariowanej ekipy dowodzonej przez Wojtka Łuszczykiewicza to "Co zrobił Janas", "Film Renaty" (reakcja zespołu na słynne "taśmy prawdy" Renaty Beger) i "(Hit Me) Baby One More Time" z repertuaru Britney Spears. Ten...

  • Jesienny wysyp gwiazd

    Nelly Furtado po hiszpańsku, nowe płyty legend grunge Pearl Jam i Alice In Chians, powrót Rammsteina i KISS, giganci rapu 50 Cent i Jay-Z - wydawnicza jesień w wydaniu zagranicznych gwiazd zapowiada się bardzo obiecująco. Zapraszamy do głosowania na Wasze typy w naszej ankiecie!

  • Poznaj zwycięzców!

    W czwartek (6 listopada) po godzinie 23. zakończyła się ceremonia rozdania nagród MTV Europe Music Awards 2008. Sprawdźcie, co działo się w liverpoolskiej Echo Arena, gdzie przebywał specjalny wysłannik INTERIA.PL.

  • "Niszczycielski powrót Godzilli"

    Walijski sekstet Lostprophets powstał w 1997 roku, w mieścinie Pontypridd, położonym niedaleko Cardiff. Na pierwszą płytę w karierze muzycy zespołu czekali aż cztery lata. Album "The Fake Sound Of Progress" (2001) został nagrany w ciągu zaledwie tygodnia, niewielkim nakładem kosztów. Mimo to okazał się bestellerem - w samej tylko Wielkiej Brytanii znalazł ponad 140 tysięcy nabywców. Magazyn "Kerrang" przyznał Lostprophets zaszczytne miano "Najlepszej nowej grupy brytyjskiej 2001 roku". Druga...

  • "Kuracja fajkami i whisky"

    Pojawiające się jeszcze kilka miesięcy temu zapowiedzi Johana Edlunda, jakoby płyta "Amanethes" miała nawiązywać do pierwszych albumów z początku lat 90., w tym debiutu "Sumerian Cry", traktowano z przymrużeniem oka. Mając w pamięci choćby dwa ostatnie i na swój sposób dobre materiały Szwedów, przy których raczej dobrze się zasypiało, trudno było dać wiarę podobnym anonsom, do których przecież z zasady nie podchodzi się do końca na serio.