• Informacje na temat:

    waglewski palec

Artykuły na temat: waglewski palec
  • Waglewski Fisz Emade "Matka, Syn, Bóg": Muzyka przemijania (recenzja)

    Zanim ukazała się "Męska Muzyka" wydawało się, że wspólny album dwóch pokoleń rodziny Waglewskich nie miałby większych szans powodzenia. Wydany pięć lat temu platynowy krążek okazał się wielkim sukcesem, również artystycznym. Kontynuacja wspólnej rodzinnej drogi jest nie mniej ciekawa, chociaż odmienna.

  • "Klasa i delikatność"

    Wojciech Waglewski, lider grupy Voo Voo, w ostatnim czasie maczał palce przy wielu różnych projektach - każdy z nich przyniósł dawkę ciekawej, inspirującej i różnorodnej muzyki. Od produkcji płyty Marii Peszek (objawienia 2005 roku) po muzykę do filmu "Jasne błękitne okna" Bogusława Lindy. To właśnie za sprawą premiery tego obrazu Paweł Amarowicz spotkał się Wojciechem Waglewskim, by zapytać go

  • Stop grafomanii!

    "Obowiązek obowiązkiem jest, piosenka musi posiadać tekst". Co sprawia, że tekst piosenki jest wartościowy? Gdzie przebiega granica między grafomanią a poezją w muzyce rozrywkowej? Którzy autorzy najlepiej radzą sobie z "otchłanią białej kartki"? Czy mamy następców Agnieszki Osieckiej i Wojciecha Młynarskiego?

  • Juwenalia: Kogo nie było, ten...

    Coma, Dick4Dick, Farben Lehre, Happysad, Hey, Lao Che, Myslovitz, Please The Trees, Strachy na Lachy, Tworzywo Sztuczne - to tylko niektóre z gwiazd, których muzyki można było posłuchać podczas Juwenaliów Krakowskich. Z ogromną przyjemnością zresztą.

  • "Dziki szał", czyli powrót Edyty Bartosiewicz

    Cztery razy na bis wychodziła Edyta Bartosiewicz, która podczas festiwalu Orange Warsaw zagrała pierwszy solowy koncert od 10 lat.

  • Hołdys: Dwa zniszczone głosy

    Telefon zbudził mnie o 3:20 nad ranem. Mój numer zna tylko kilka bliskich mi osób, więc musiałem odebrać. Zachrypnięty, zdarty głos powiedział "Sorki, Zbysiu, ale musisz tego posłuchać...". W słuchawce zanosił się śpiewany przez zgraję ludzi refren "Żegnam was...". Przez sekundę pomyślałem, że ten głos należy do Janka Himilsbacha, ale przecież Janek nie żyje. "No siema... Juras mówi". Wszystko jasne. Było to na tydzień przed Woodstockiem. Owsiak może do mnie dzwonić kiedy chce.

  • Pokrzyżowane zamiary wielu ludzi

    Miałem zamiar pisać ten felieton we wtorek rano, ale diabeł kazał mi poczekać do środy wieczorem. Pewnie chciał, żebym zobaczył, jak polski parlament wybiera sobie zabawnego marszałka i (jako bonus) funduje narodowi skazańca na stanowisko wicemarszałka. Miał też znacznie boleśniejszy zamiar - zapragnął, abym w trakcie pięknego, środowego wieczoru, pełnego ludzi i muzyki, dostał sms o treści: "Mira Kubasińska nie żyje".