• Informacje na temat:

    zbigniew przysiężny

Artykuły na temat: zbigniew przysiężny
  • Robert Janson winny wypadku!

    ..."Nie ma żadnych wątpliwości, iż to Robert J. jest winny spowodowania wypadku" - powiedział "Super Expressowi" Zbigniew Przysiężny, prokurator rejonowy w Miliczu. "Przyczyną było przekroczenie prędkości, co spowodowało utratę stabilności pojazdu i w efekcie doszło do wypadku" - dodał. Orzeczenie wydano na podstawie wyników symulacji, jaką biegli przeprowadzili na lotnisku...

  • Biegli nie mają wątpliwości

    Biegli uznali, że lider Varius Manx jest winny spowodowania tragicznego wypadku, w którym ciężko ranna została Monika Kuszyńska, wokalistka tej grupy.

  • Do końca życia będzie kaleką

    Od feralnego wypadku samochodowego grupy Varius Manx minęły dwa lata. Lider zespołu Robert Janson wrócił do pełnej sprawności, ale wokalistka Monika Kuszyńska do końca życia będzie kaleką.

Wideo na temat: zbigniew przysiężny
  • Papusza

    "Papusza" to oparta na faktach dramatyczna historia Bronisławy Wajs, pierwszej romskiej poetki, która spisała swoje wiersze. To też historia spotkania poetów: Jerzy Ficowski dostrzegł jej wielki talent, zachęcił, aby zapisywała swoje utwory, i przetłumaczył je na język polski. W 1956 roku ukazał się pierwszy tomik poezji Bronisławy Wajs zatytułowany "Pieśni Papuszy". Nie byłoby to możliwe bez wstawiennictwa i pomocy trzeciego poety - Juliana Tuwima. "Gila" Papuszy (tak poetka nazywała swoje...

  • Zero

    W wielkiej, bliżej nieokreślonej metropolii wstaje dzień. Na wysokim piętrze biurowca, w dużym gabinecie szefa międzynarodowej korporacji dzwoni telefon. Biznesman chwilę wpatruje się w ekran komórki, aż w końcu odbiera. Dzwoni niechlujny tłuścioch jadący rozklekotanym vanem z dziwacznym towarzyszem. Pyta o decyzję. Chodzi o śledzenie pewnej osoby. Po chwili wahania biznesman potwierdza zlecenie. Nie przeczuwa, że jednym "tak" uruchamia lawinę wydarzeń, która wpłynie na losy części...

  • Zero

    W wielkiej, bliżej nieokreślonej metropolii wstaje dzień. Na wysokim piętrze biurowca, w dużym gabinecie szefa międzynarodowej korporacji dzwoni telefon. Biznesman chwilę wpatruje się w ekran komórki, aż w końcu odbiera. Dzwoni niechlujny tłuścioch jadący rozklekotanym vanem z dziwacznym towarzyszem. Pyta o decyzję. Chodzi o śledzenie pewnej osoby. Po chwili wahania biznesman potwierdza zlecenie. Nie przeczuwa, że jednym "tak" uruchamia lawinę wydarzeń, która wpłynie na losy części...